Przenieś się, Normcore — Dadcore już tu jest. Co to jest, plus 3 dania na wynos do zastosowania w szafie dla nie-taty
Jestem trochę ponad normcore (czcijący Jerry'ego Seinfelda non-trend, który zachęca do wygodnych, zniszczonych białych tenisówek i przeciwieństwa ironicznych T-shirtów i dżinsów). Chodzi mi o to, by czuć się komfortowo (prawda), ale pomysł pracy, celowo, by wyglądać raczej nijako, jest dla mnie trochę zagubiony. Ale jest coś tak cudownie rozsądnego w dadcore, co… post na Czterech Pinach zwrócił moją uwagę. To idea kochania swoich ubrań, ale także zrozumienia, że bycie tatą (i życie) może być dość nieporządne.
Rysunek 1: Niebo Normcore: ubieranie się prosto, ubieranie się podobnie. Jerry i George zdobyli to, nawet nie próbując.
Rysunek 2: Najgorętszy żyjący ojciec Josh Duhamel pokazuje nam, że wciąż ma strój toczy się dalej, mimo że cała sprawa przetrwałaby obowiązek dziecka.
„Te ubrania są dla osoby, która w każdej chwili może się zwymiotować: podstawowe, stonowane, ekonomiczne, dobrze skrojone, ale nic bulwersującego. Rzeczy, które są czyste, ale nie reklamują własnej chrupkości” – wyjaśnił pisarz Bethlehem Shoals. „Wydaję pieniądze na jakość, dopasowanie i trwałość nie dlatego, że to jest to, do czego się przywiązuję i nie dlatego, że są abstrakcyjnym ukłonem w stronę kunsztu. Dadcore znajduje się na przecięciu formy i funkcji, tego, czego potrzebujesz i czego chcesz”.
Tak! Myślę, że jest w 100 procentach na czymś, a to może po prostu określić sposób, w jaki staram się patrzeć na moje ubrania. Z pewnością nie jestem tatą, ale mogę reprezentować momcore: ja robić mieć dwuletniego psa, który może być bałaganiarskim odpowiednikiem najbrudniejszego malucha w okolicy.
Chcę kupować i nosić to, co kocham – ubrania, które mnie uszczęśliwiają i wyrażają moją leah-ness (szybkie okrzyki dla każdego, kto żyje mądrością Ty, ja i Dupree ). Jednocześnie nie chcę uważać niczego za przesadnie cenne. Jaki jest sens posiadania czegoś, jeśli tylko siedzi w mojej szafie i nigdy nie doświadcza świeżego powietrza i światła słonecznego?
Trzy najważniejsze rzeczy, które moim zdaniem każdy może się nauczyć z ewangelii dadcore:
anioł numer 1351. Kupuj to, co kochasz, ale jeśli masz wybór, poszukaj czegoś, co można wyprać w domu. 2. Noś (i używaj) swoich rzeczy! Jeśli masz wspaniałą sukienkę, która tylko czeka, aż wydarzy się coś wyjątkowego, spraw, aby ta wyjątkowa rzecz stała się jutro. 3. Nigdy nie pozwól, aby twoje ubranie przeszkadzało w zabawie i miłości. Celem Shoals jest osiągnięcie „pewnej miary świeżości, bez aranżowania jakiejś absurdalnej sytuacji, w której odpycham dziecko, żeby nie dostało popsicle na guziki lub smaru na białej koszulce”. Nosisz swoje ubrania, nie pozwól im nosić siebie.
Czy pomysł z dadcorem też do ciebie pasuje? Czy uważasz, że masz wiele rzeczy, które kochasz, ale rzadko się nosisz, czy też starasz się oddać trochę miłości wszystkim w swojej szafie?
Podziel Się Z Przyjaciółmi:

