Chciałem zakochać się w mężczyznach. Chciałem też, żeby mężczyźni zostawili mi piekło w spokoju

Kiedy jej rozwód zbiegł się z eksplozją ruchu #MeToo, pisarz Lyz Lenz postanowił zrozumieć mężczyzn. Lizaki na różowym tle.

Getty



Po zakończeniu 12-letniego małżeństwa chciałem zakochać się w mężczyznach. Na szkolnym pasie pickupów, podczas porannego biegu, siedząc w Lyft – zamykam oczy i wyobrażam sobie całowanie mężczyzny w tym miejscu, gdzie szczęka styka się z szyją, czując szczecinę włosów na ustach. A może byłby gładko ogolony, a ja podążałabym językiem za kątem jego żuchwy. Nie obchodziło mnie które. Widzę mężczyznę i wyobrażam sobie śpiewać z nim w samochodzie. Przyciskając twarz do jego ramienia. Drapanie się po głowie podczas oglądania filmu.

Była jesień 2017 roku i bardzo zły czas na zakochanie się w mężczyznach.

10 października Nowojorczyk opublikował swoją historię o Harveyu Weinsteinie, w której kobiety nazywały go seksualnym drapieżnikiem. Ruch #MeToo, który aktywistka społeczna Tarana Burke założyła w 2006 roku, wystartował 15 października, kiedy aktorka Alyssa Milano poprosiła kobiety, aby podzieliły się własnymi historiami w stylu Weinsteina. Wyciekły historie o Matt Lauer, Al Franken, Mario Batali i Lorin Stein. Więcej nastąpiło. Kobiety zerwały się od razu, a z naszych szczelin wydobyły się historie, które trzymaliśmy – historie o tym, co zrobili mężczyźni.

Pracowałem wtedy dla magazynu, redagując. Wkrótce wydawało się, że każde zgłoszenie dotyczy kobiety zranionej przez mężczyznę. Zredagowałem je i płakałem. Myślałem o moich siostrach, matce, sobie. Każdy z nas miał bliznę. Jeden, o którym myśleliśmy, że wyzdrowiał, ale teraz został rozcięty.

Byłem też w trakcie rozwodu i otrzymywałem falę e-maili od mojego byłego męża, w których w jednoznaczny sposób mówiono mi, jak okropny jestem. W tym sezonie czytałem wiadomości, artykuły dotyczące mojej pracy, e-maile. Nie mogłem uciec od ciągłego potoku. Grecki chór kobiet z całej Ameryki przemówił jednym głosem. Mężczyźni są źli. Mężczyźni to śmieci, powiedziały kobiety. A jednak wszystko, czego chciałem, to dotykać mężczyzn, smakować ich – pragnęłam ich.

anioł numer 959

Zostałem wychowany ewangelicki i uczył się w domu. Byłam dziewicą przez długi, długi czas. Wychowano mnie w przekonaniu, że mężczyźni chcą tylko seksu i że powinnam trzymać się od nich z daleka. Wychowano mnie w strachu przed mężczyznami i wszystkimi rzeczami, których będą wymagać ode mnie i mojego ciała. Oczywiście dopóki nie poślubiłem jednego. A potem powiedziano mi, żebym dał mu wszystko, czego chce. Nosiłem te wiadomości w sobie, nawet gdy dorastałem.

Nie umawiałem się za dużo. W liceum byłam zakochana, ale nikt nigdy nie zaprosił mnie na randkę. Świeżo skończyłam szkołę domową, a do tego frajer z przemową i debatą, który lubił nosić zawadiackie dżinsowe czapki. Nigdy nie miałam ochoty nikogo zaprosić na randkę.

W college'u umawiałam się z mężczyzną, z którym tak wielu z nas chodziło na studia. Grał na gitarze i w gry wideo. Obmacałem się z nim na futonie, kiedy słuchaliśmy Smashing Pumpkins. Zrobił mi mix CD z Benem Harperem. Ale był wredny – zawsze nabijał się ze mnie, moich okularów, mojego ciała, moich dużych uszu i krzywych zębów. Kiedy z nim zerwałam, spał ze wszystkimi moimi przyjaciółmi na piętrze w akademiku. Potem umawiałem się z mężczyzną, którego poznałem podczas turniejów dyskusyjnych. Był zabawny i czarujący, idealny sen, który robił wrażenie, że Wookie ma orgazm. Ale on chyba mnie nie lubił. Byłem zdezorientowany, więc z nim zerwałem. Po latach dowiedziałem się, że poślubił swoją partnerkę, która również jest mężczyzną. Tak się cieszyłem, że płakałem.

Potem to mężczyzna miał zostać moim mężem. Znaliśmy się od 18 roku życia. Pobraliśmy się, kiedy miałam 22 lata. Zrobiłam to, co powinnam. Dałam z siebie wszystko. Przeprowadziłem się dla niego, zrezygnowałem z aspiracji zawodowych dla niego, czekałem na czas, kiedy przyjdzie moja kolej. Gotowałam i dekorowałam, wykonywałam drobne prace i miałam dzieci. Podczas gdy moi znajomi popełniali pijackie błędy na materacach podłogowych, ja wybierałam poduszki do rzucania i robiłam z nich gulasze Radość gotowania . Nie chciałem tego, co mieli. Naprawdę nie. Byłam zadowolona ze swojego małego życia, zadowolona z obietnicy później, w końcu. Ale więcej nigdy się nie wydarzyło.

Więc kiedy w wieku 35 lat znalazłem się zupełnie nie zacumowany, postanowiłem po prostu spieprzyć. Zanurzyłem się w świat anulowanych mężczyzn, aplikacji randkowych, zdjęć kutasów – złych mężczyzn, którzy w rzeczywistości byli źli, dobrych mężczyzn, którzy tak bardzo starali się udowodnić, że byli dobrze, z wyjątkiem czego? Załóż prezerwatywę, mówisz? Odpuszczając moje małżeństwo, odpuściłam wszystko, co wiedziałam i rozumiałam o seksie, związkach i mężczyznach. I zrobiłem to, ponieważ wszystkie kobiety na ziemi zamieniły się w otwarte rany.

W nocy śniłam, że tonę, ciągnięta pod wodę przez ręce mężczyzn sięgających do mnie od dołu. Ale wszystko, czego chciałem, to zakochać się w mężczyznach.

Oto metafora, która najbardziej ma sens: Po urodzeniu pierwszego dziecka doświadczyłem wielu krwotoków. Odbierałem i traciłem przytomność, podczas gdy lekarz wbijał mi się w macicę, żeby zatamować przepływ. Pamiętam, jak się obudziłam i patrzyłam, jak pielęgniarka wyciera moją krew z podłogi. Wiadro u jej stóp było wypełnione chlapiącymi, czerwonymi falami.

fajne gry do grania w domu z rodziną

Zażartowałem, że podłoga musi wyglądać jak fala na plaży Omaha. Potem znowu zemdlałem.

Tak wyglądał październik. Przypływ na plaży Omaha. Patrzę z bólem, jak moja krew, nasza krew, rozlewa się po całym ciele. Tak też wyglądał listopad i grudzień oraz wszystkie pozostałe miesiące. Powiadomienie o nowościach po powiadomieniu o nowościach. Sławny człowiek po sławnym człowieku. Potem nie tak sławni mężczyźni. Moi przyjaciele wysyłali SMS-y, zalane wspomnieniami tego jednego mężczyzny, tego jednego razu, tego jednego chłopaka, tego jednego trenera lub tego przyjaciela ich rodziców.

W nocy śniłam, że tonę, ciągnięta pod wodę przez ręce mężczyzn sięgających do mnie od dołu. Ale wszystko, czego chciałem, to zakochać się w mężczyznach.

Zacząłem sypiać z mężczyznami na dobre. Całe życie uprawiałam seks tylko z jedną osobą, a teraz byłam zdeterminowana, by poznać mężczyzn. Czuć kość na biodrach, dołek w łokciach. Chciałem przycisnąć dłoń do ich mostka. Czuć, jak serce bije im na pulsie w udach. Chciałem wsunąć rękę w ich. Aby oprzeć policzek na miękkiej skórze ich talii.

Powinienem zostać odparty. Powinienem być zły. Powinienem był się zamknąć. Zamiast tego w pracy szlochałem. A po zmroku pieprzyłem się.

Chciałem zrozumieć mężczyzn. Chciałem poznać ich cielesną rzeczywistość. Tyle mojego życia spędziłem na obracaniu się wokół nich. Poruszanie moim ciałem, aby uniknąć łokci w samolotach. Odsuwając się na bok, gdy idą chodnikami, nieświadomi. Przepraszam, gdy przypadkowo kopią mnie w barach lub restauracjach. W moim małżeństwie spałam na boku łóżka, którego nie lubiłam, zwijając się do krawędzi, by uciec przed gorącą obecnością mężczyzny. Ale teraz nie chciałem ich unikać. Chciałem ich zobaczyć i chciałem, żeby też mnie zobaczyli.

Umawianie się z mężczyznami, studiowanie mężczyzn, spanie z mężczyznami — to było jak przecięcie pęcherza. Mieszanka bólu i ulgi. Był poeta poliamoryczny. Pisarz, który powiedział mi, że jestem przereklamowany i nalegał, żebym posłuchał jego kolekcji winyli. Bardzo miły prawnik. Były biały nacjonalista, który stał się bibliotekarzem, którego bez wstydu prześladowałem. Człowieka, który widząc moje profesjonalne osiągnięcie powiedział mi, że nie jest tak imponujące jak jego kutas. Polityk, który kazał mi mówić ludziom, że ma dużego fiuta. (Było przeciętnie.) Obudzony profesor, który dużo mówił o feminizmie, ale odmówił założenia prezerwatywy i przestraszył mnie, gdy chwycił mnie za szyję i pocałował, zostawiając siniaki. Był ślubny seks. Żonaty pisarz. Dzień, w którym wyszedłem na 10 minut, po tym, jak powiedział mi, że jeśli chcę z nim być, muszę być lepszym kucharzem. Redaktor sportowy, który wyciągnął telefon i przeczytał Seinfeld streszczenia fabuły do ​​mnie. Ja też odszedłem od niego.

Jako kobiety uczono nas, że musimy się zamknąć, aby przetrwać…. Uczono nas tego dla naszej ochrony. Ale ochrona to tylko kolejna forma kontroli. Nie chcę być kontrolowany. Chcę być bałaganem.

A potem nie było nikogo. Kiedy oglądałem, jak Christine Blasey Ford zeznaje w Senacie na temat sędziego Sądu Najwyższego Bretta Kavanaugha, przestałem. Usiadłem na łóżku i szlochałem. Przypomniałem sobie noc w college'u, piwo i niechciane ręce i nieusuwalny śmiech. Tak ciężko pracowałam, żeby o tym zapomnieć, ponieważ wiedziałam, że jeśli kiedykolwiek powiem mężowi, pomyśli, że zostałam uszkodzona. Teraz nie miałem powodu zapomnieć, więc płakałem i pamiętałem.

Jak mogłem nauczyć się kochać mężczyzn? Tak wiele z mojego życia zostało przez nich zrujnowane. Człowieka, który molestował moją siostrę i rozdzierał naszą rodzinę. Mężczyźni w szkole, którzy skrzywdzili mnie w sposób, którego represjonowałem od dawna. Mężczyzna, który sprawił, że poczułam się taka mała, naganiał mnie na konferencji i nalegał, żebym przyszedł do jego pokoju. Ciągłe bicie słów, osądów i rąk od ludzi. Nadal ich chciałem. Chciałem je na nowych warunkach.

Jako kobiety uczono nas, że aby przetrwać, musimy się zamknąć. Dobra kobieta to kobieta, która nie nosi koszulek z głębokim dekoltem, nie uprawia seksu z mężczyznami na pierwszej randce, nie płacze w Jimmym Johnsie, nie włazi pod stolikiem w restauracji, żeby uniknąć człowiek, z którym kiedyś się związała. Uczono nas tego dla naszej ochrony. Ale ochrona to tylko kolejna forma kontroli. Nie chcę być kontrolowany. Chcę być bałaganem.

zgodność ryb i skorpionów

Kiedyś myślałem, że miłość jest wiedzą. Gdybym mógł poznać kogoś w absolutnej pełni, mógłbym być zakochany. I tak wbijałem się głęboko w mężczyzn, ich skórę i usta. Chciałem wydobyć całe to pragnienie i nadzieję, choćby tylko po to, by zatrzymać krwotok.

Lyz Lenz jest pisarzem mieszkającym w Iowa. Jej pisarstwo ukazało się w Standard Pacyfiku, Marie Claire, Jezebel i Washington Post. Jej książka Ziemia Boga wyjdzie w sierpniu 2019. Śledź ją na Twitterze @lyzl .

Podziel Się Z Przyjaciółmi: