Sprzedałem swoje używane skarpetki nieznajomemu w Internecie za 60 USD — i zrobiłbym to jeszcze raz
Getty
Był październik 2015, kiedy po raz pierwszy zanurzyłem palce u stóp w przemyśle fetyszowym. Grupowa wycieczka do Universal Studios Orlando doprowadziła mnie do opublikowania kilku zdjęć na Instagramie przedstawiających ładne dziewczyny w odzieży sportowej, tenisówkach i oczywiście skarpetkach. Same zdjęcia były swego rodzaju pułapką z pragnienia – opublikowałem je, ponieważ wiedziałem, że dobrze wyglądamy – więc nie myślałem o tym zbyt wiele, gdy otrzymałem komentarz od nieznajomego.
Fajne! Fajnie było? – zapytała ta osoba. Odpowiedziałem, że tak. W tajemniczej relacji napisano, że jej właściciel nigdy wcześniej tam nie był. Od tego momentu wymiana – która wówczas wydawała się całkowicie nieszkodliwa – trwała, ostatecznie przechodząc na bezpośrednią wiadomość. Czy to dużo chodzenia? zapytał, a następnie: Czy było dziś gorąco?
Tak, było całkiem gorąco, powiedziałem: „Ale naprawdę fajnie! Warto chodzić w upale Florydy!
Wymieniono jeszcze kilka drobiazgów i konto przeszło do rzeczy. Fajne! Jeszcze jedno pytanie. Ten jest trochę inny… Może sprzedałbyś mi skarpetki, które nosiłeś dzisiaj?
Czekać. Przepraszam, czy ten człowiek naprawdę właśnie zapytał, czy mógłby zapłacić gotówką za moje spocone obuwie? Zajęło mi kilka minut, aby zrozumieć, jak się z tym czułem. Z jednej strony nie były to drogie skarpetki, więc…. Ale z drugiej strony, czy to otwierało mnie na jakąkolwiek potencjalną krzywdę?
Żeby było jasne, nie mam problemu z tym, że ktoś podąża za swoim dziwactwem, jeśli nikomu to nie szkodzi. Ale ponieważ jest to obcy w Internecie, odetchnąłem z ulgą, gdy jakiś lekki google potwierdził, że w skarpetkach nie można osadzić obciążającego DNA i prawdopodobnie nie było zaklęcia, które mógłby na mnie nałożyć, aby uzyskać do nich dostęp. Po wynegocjowaniu rozsądnej ceny 60 dolarów za parę — poważne pieniądze dla 21-latka — zdecydowałem się kontynuować transakcję. I tak rozpoczął się mój roczny związek z mężczyzną, którego nazywałem Sock Daddy.
Sock Daddy poprosił mnie o dodanie mnie na Snapchacie i zacząłem wysyłać 10-sekundowe zdjęcia moich stóp, które robił zrzut ekranu. Wysyłał mi lustrzane selfie, na którym miał na sobie podkoszulek, a czasem bez koszulki. Był normalnie wyglądającym – a nawet atrakcyjnym – młodym mężczyzną, który powiedział, że chodził do szkoły biznesu w Kanadzie.
Po wynegocjowaniu rozsądnej ceny 60 USD za parę, zdecydowałem się kontynuować transakcję. I tak rozpoczął się mój roczny związek z mężczyzną, którego nazywałem Sock Daddy.
Jeśli chodzi o załamania, fetysze stóp mają długą historię. Doktor seksuolog Timaree Schmit powiedział mi, że chociaż nie można stwierdzić, jak powszechny jest jakikolwiek fetysz, zwłaszcza coś tak łatwo dostępnego, jak stopy lub skarpetki, istnieją dowody na to, że to szczególne zainteresowanie istnieje od bardzo dawna. Weźmy na przykład chińskie wiązanie stóp, które po raz pierwszy zostało zarejestrowane ponad tysiąc lat temu i które, jak powiedział Schmit, byłoby uważane za formę uogólnionego kultu stóp.
W dzisiejszych czasach można śmiało powiedzieć, że fetysze skarpet są prawdopodobnie mniej popularne niż fetysze butów lub bielizny w oparciu o ich odpowiednie reprezentacje w porno i sztuce erotycznej, ale wszystko, co jest związane z seksualną częścią ciała, będzie popularne. A wszystko, co wychwytuje zapachy lub płyny związane z tą częścią, będzie miało fanów.
Ale są fani, a potem są wentylatory. Ile zapłaciłbyś za posiadanie Lady Gagi? Joanna kapelusz czy korki Toma Brady'ego? Mamy szacunek dla przedmiotów, które były używane przez ludzi, których pożądamy i podziwiamy, tak jakby przedmiot był nasycony mojo samej osoby, mówi Schmit. Pozwala nam zbliżyć się do naszych bohaterów i miażdżyć, posiadać przedmiot, który ich reprezentuje, a może nawet niesie ich zapach.
Czy więc jestem typową osobą sprzedającą używane skarpetki w Internecie? Zapytałem Kelly*, prostytutkę i dziewczynę z kamerką, która sprzedaje swoją bieliznę na Reddit. Powiedziała mi, że większość jej klientów bardzo boi się zacząć, ale kiedy już zaczną, nie mają dość. Powiedziała również, że ci, którzy fizycznie widzieli ją przed kamerą, co zrozumiałe, mają silniejszy kontakt niż inni klienci. „To uległa więź, która sprawia, że wracają po więcej i więcej” – powiedziała. Jednak z jej doświadczenia wynika, że fetyszyści stóp zwykle rozprowadzają bogactwo i często widzi, jak kupują od innych sprzedawców już w godzinę po tym, jak im sprzedała.
Po tym, jak Sock Daddy zapłacił mi przez Snapcash, ale zanim wysłałam mu skarpetki, ciągle prosił o zapewnienie, że są bezpieczne i że nikt ich nie upiecze. Zapytałem go: Dlaczego to ważne, że są brudne? Powiedział mi, że lubi wyzwanie polegające na ponownym oczyszczeniu czegoś bardzo brudnego. Kiedy je wysyłałem, ciągle myślałem, że jest to łatwy i mało zobowiązujący sposób na zarobienie 60 dolarów, ale był inny powód, dla którego to zrobiłem. Prawda jest taka, że naprawdę pochlebiało mi, że nieznajomy uznał, że moje stopy – z powodu których zawsze czułam się szczególnie źle – są seksowne. Jasne, miałem takich jak ja. Ale nigdy w takim stopniu, w jakim chcę mieć twój fandom śmierdzących skarpetek.
Prawda jest taka, że niesamowicie pochlebiało mi, że nieznajomy uznał, że moje stopy – z powodu których zawsze czułam się szczególnie źle – są seksowne.
Po tym, jak Sock Daddy i ja zakończyliśmy wymianę (używając innego adresu zwrotnego, na wszelki wypadek), dużo o nim myślałem. Miałem nadzieję, że ktoś go pokocha, że nie jestem jedyną osobą, z którą czuł, że może dzielić swój zboczeniec. Jak powiedział Schmit, celebrowanie tych fetyszów przebiega w gamie od głośnych i dumnych do całkowicie skrytych, w zależności od osoby i postrzeganych przez nią kosztów i korzyści z bycia otwartym. Jeśli ktoś poczuje, że jawność ze swoimi pragnieniami zaowocuje zrealizowaniem fantazji, a nie zawstydzeniem, prawdopodobnie przynajmniej o tym powie partnerom.
Mimo to uważałem nas za partnerów biznesowych bardziej niż cokolwiek innego. Byliśmy w kontakcie przez około rok, a nawet próbowałem sprzedać kilka innych par używanego obuwia, ale zawsze wydawało mi się, że nie ufa mi na tyle, by podzielić się szczegółami tego, co zrobił z moimi skarpetkami. W porządku. Doszedłem do wniosku, że kiedy już z nich zrezygnowałem, jego plany to jego własna sprawa.
I chociaż osobiście nie mam na tyle specyficznego załamania, by szukać dla tego społeczności internetowej, gdybym to zrobił, mam nadzieję, że ktoś mi pomoże i przyśle mi swoje skarpetki. Zrobiłbym to ponownie.
* Nazwa została zmieniona.
Jeszcze:
— Od A do Z załamań fetyszy
- Dlaczego animowane porno to jedyne, co warto obejrzeć?
728 numer anioła
— Chęć uprawiania seksu z duchami to prawdziwa rzecz
Podziel Się Z Przyjaciółmi: